Kolorowy pasek
Godło, Herb, Logo
Logo Biuletyn Informacji Publicznej

Biuletyn Informacji Publicznej
Urząd Gminy Kaczory

Kolorowy pasek

Mieszkańcom gminy należy się Relaks

Z wójtem gminy Kaczory, Brunonem Wolskim rozmawia Anna Czapla-Furtacz

W czwartek, 10 października odbędzie się uroczyste otwarcie nowo wybudowanej krytej pływalni w Kaczorach. To z pewnością wielkie wydarzenie dla gminy, dla mieszkańców. Dla pana również?

Z cała pewnością. Dla mnie, dla radnych, którzy sprzyjali przedsięwzięciu i dla wszystkich, którzy nas wspierali. Ta pływalnia jest – można by rzec- ukoronowaniem wszystkich naszych dotychczasowych przedsięwzięć, podsumowaniem całego procesu inwestycyjnego. Zaczęliśmy inwestować bardzo dawno. Najważniejsza była kanalizacja, później gazyfikacja, następnie budowa dróg i całej infrastruktury najpotrzebniejszej naszym mieszkańcom. Odnowiliśmy szkoły, zbudowaliśmy gimnazjum, powstały sale gimnastyczne. Wyremontowaliśmy przedszkola i zadbaliśmy o to, by wszystkie dzieci, które chcą chodzić do przedszkoli, zostały tam przyjęte. Doprowadziliśmy do tego, że około 80 procent dzieci w wieku od 3 do 6 lat uczęszcza do przedszkoli. W sytuacji, gdzie w gminach przedszkola raczej się likwiduje niż utrzymuje, nasz wynik to ewenement niemal na skalę kraju.

Założyliśmy sobie kiedyś, że gdy będziemy już mieli wszystkie najpotrzebniejsze rzeczy, pomyślimy o pływalni. I oto pomysł się ziścił

Od razu chodziło o pływalnię, czy były też inne pomysły?

Było kilka innych propozycji. Np. budowa Gminnego Ośrodka Kultury. Ale GOK już mamy. Mamy odnowione sale wiejskie. Są we wszystkich miejscowościach. W Jeziorkach w tym roku powstała zupełnie nowa. Ostatecznie więc zostaliśmy przy pływalni.

Lekko nie było...

Ano nie było. To mnie dziwi, bo pomysł narodził się nie dwa, nie pięć lat temu. Mówiliśmy o budowie pływalni już w 2005 roku. Jako Komitet Wyborczy Stabilna Gmina (z którego startowałem) mieliśmy tę inwestycję wpisaną w program wyborczy. I nikt jakoś wtedy nie oponował. Opozycjoniści milczeli gdy wygraliśmy i mówiliśmy wprost o dotrzymaniu wyborczych obietnic. Może sądzili, że nie mówimy tego poważnie, że oszukujemy. Nie oszukiwaliśmy, zamierzaliśmy zrealizować swoje obietnice. Opozycjoniści milczeli dalej, chociaż inwestycja została ujęta w Wieloletniej Prognozie Finansowej i w Wieloletnim Programie Inwestycyjnym. Opór pojawił się dopiero, kiedy już podjęliśmy decyzję o budowie.

Kto krzyczał najgłośniej?

Rada sołecka i pani sołtys Kaczor. Wśród opozycjonistów pojawiła się grupa ludzi ze środowiska nauczycielskiego. To mnie dziwiło i bolało, bo przecież też jestem nauczycielem. Nie mogłem zrozumieć, że w budowie pływalni, z której mają korzystać dzieci, ma korzystać młodzież, przeszkadzają ludzie, którym dobro dzieci i młodzieży powinno szczególnie leżeć na sercu. Zamiast się cieszyć, że uczniowie np. będą uczyć się pływać, nasyłano kontrole, pisano donosy. Jedna z nauczycielek do ostatniej chwili walczyła, żeby nie dopuścić do budowy, a później przeszkadzała w trakcie. Sytuacja była trudna, ale podołaliśmy. Pokonaliśmy przeszkody i dziś mamy pływalnię.

Efekt końcowy pana zadawala?

Pływalnia jest wspaniała. Trafił nam się bardzo dobry wykonawca- Gliwickie Przedsiębiorstwo budownictwa Przemysłowego S.A & Bud Serwis S. Deka, R. Deka Spółka Jawna Gliwice. Wielkie słowa uznania. Wspaniale spisała się także firma z Człuchowa, która przygotowywała nam cały proces inwestycyjny. Wybraliśmy ją, bo chcieliśmy się wzorować na pływalni w Złotowie, przy której firma z Człuchowa była zaangażowana. I nigdy nie pożałowaliśmy tego wyboru.

Dziś możemy się tylko cieszyć. Mamy piękny obiekt w pięknym miejscu i myślę, że większość mieszkańców znajdzie tam coś dla siebie. Bo nie każdy musi się kąpać. Można zamiast tego zrelaksować się w grocie solnej, albo odprężyć w którejś z saun. Można nabrać tężyzny w siłowni, na którą przygotowane jest miejsce albo zwyczajnie posiedzieć w barku przy kawie.

Dzieci będą miały godzinę zajęć tygodniowo na basenie w ramach lekcji wychowania fizycznego. Przy basenie otwarta zostanie szkółka pływacka. Każdy, kto tylko zapragnie, będzie miał szansę nauczyć się pływać.

Czy w związku z otwarciem pływalni zaplanowano jakieś atrakcje?

W czwartek zapraszamy mieszkańców do zwiedzania obiektu. W piątek, sobotę i niedziele będzie można korzystać z pływalni za darmo.

Widać, że jest pan dumny z tej inwestycji.

Ogromnie. To wielka zasługa radnych, którzy nie bali się głosować za. Były różne próby nacisku, jeżdżono i namawiano, żeby głosować przeciw. Niektórzy dali się namówić, ale większość cały czas inwestycję wspierała. Ci radni wiedzieli, że to trzeba zrobić. Głęboki ukłon dla nich i dla mieszkańców, z których większość od początku nam kibicowała. Teraz wszyscy mogą być dumni, że mamy na terenie gminy taki wspaniały obiekt.

Pływalnia w niedużej gminy wiejskiej to z pewnością rzecz rzadka, wręcz niespotykana.

A gdzie jest powiedziane, że tego typu obiekty mają być budowane tylko w miastach? My nie mamy kompleksów. Równamy do najlepszych, mamy wszystko poukładane wzorcowo i znaleźliśmy się na takim etapie rozwoju, że mogliśmy sobie na tego typu inwestycję pozwolić. Dziś udowodniliśmy, że na wsi ludzie w niczym nie czują się gorsi i mogą mieć własną pływalnie. Też im się przecież należy relaks.

Dziękuję za rozmowę.


Metadane

Źródło informacji:Paulina Banasik
Data utworzenia:(brak danych)
Wprowadził do systemu:Paweł Fintz
Data wprowadzenia:2014-12-09 10:37:11
Opublikował:Paweł Fintz
Data publikacji:2014-12-09 10:40:59
Ostatnia zmiana:2019-01-23 12:45:02
Ilość wyświetleń:2313

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies.

Zamknij